Temat spektrum autyzmu jest mi szczególnie bliski.
Pewien cudowny mały chłopczyk — i jego niezwykle silna mama — zainspirowali mnie do zgłębiania tematu wczesnego rozpoznawania autyzmu oraz wspierania rodzin, które znajdują się na początku tej drogi.
Ten chłopiec jest dla mnie wyjątkowy. Ale jego historia niestety nie jest wyjątkiem.
Jego mama od początku czuła, że „coś jest nie tak”. Zauważała drobne sygnały, które budziły jej niepokój. Jednak słyszała:
„Każde dziecko rozwija się inaczej”,
„Chłopcy zaczynają mówić później”,
„Wyrośnie z tego”.
Kiedy rodzice byli już pewni, że rozwój ich synka nie przebiega typowo, postanowili działać. I wtedy rozpoczęła się trudna droga — od jednego specjalisty do drugiego, kolejne konsultacje, kolejne opinie i mnóstwo pytań bez odpowiedzi.
Zanim chłopiec otrzymał diagnozę, miał już 3 lata. Ale diagnoza nie była końcem trudności. Była dopiero początkiem nowej drogi. Niestety rodzice nie otrzymali jasnych wskazówek, wsparcia ani poczucia, że ktoś pomoże im zrozumieć, co dalej robić. Łapali się różnych możliwości. Szukali pomocy, czasem błądząc, ale zawsze idąc do przodu dla swojego dziecka.
I właśnie dlatego postanowiłam działać.
Bo wiem, jak ogromne znaczenie mają pierwsze lata życia dziecka.
Wiem też, jak bardzo rodzice potrzebują wtedy nie tylko diagnozy, ale przede wszystkim wsparcia, zrozumienia i konkretnego kierunku działania.
Gdyby ta zaniepokojona mama otrzymała odpowiednią pomoc już przy pierwszych sygnałach, funkcjonowanie jej dziecka mogłoby wyglądać dziś inaczej.
Niestety najważniejsze lata rozwoju chłopiec spędził głównie na jeżdżeniu od specjalisty do specjalisty — często skupionych bardziej na trudnościach niż na realnym wsparciu dziecka i rodziny.
Dlatego właśnie stworzyłam Małe Kroki.
Chcę pomagać mamom i tatom, którzy czują, że coś ich niepokoi, ale nie wiedzą:
czy mają rację,
gdzie się zgłosić,
od czego zacząć,
i co robić dalej.
Czasem pierwszy krok zaczyna się po prostu od tego, że ktoś w końcu powie:
„Widzę Was. Spróbujmy razem znaleźć drogę.”
Pierwsze sygnały mogą pojawić się już w pierwszych miesiącach życia dziecka. Często są subtelne i łatwo je przeoczyć lub uznać za indywidualny sposób rozwoju. Warto jednak pamiętać, że rodzic zwykle najlepiej zna swoje dziecko i często jako pierwszy zauważa, że rozwija się ono inaczej niż rówieśnicy.
W pierwszych 24 miesiącach życia niepokój mogą budzić między innymi:
ograniczony kontakt wzrokowy,
rzadkie lub nieobecne uśmiechy społeczne,
brak reakcji na własne imię,
niewielkie zainteresowanie ludźmi i wspólną zabawą,
brak wskazywania palcem przedmiotów, które dziecko chce pokazać lub otrzymać,
brak prób dzielenia się zainteresowaniami z opiekunem,
opóźniony rozwój mowy lub utrata wcześniej nabytych umiejętności komunikacyjnych,
ograniczone gesty (np. machanie „pa-pa”, pokazywanie),
powtarzalne ruchy ciała lub nietypowe zainteresowania przedmiotami,
silne przywiązanie do rutyny i trudności z jej zmianą,
nietypowe reakcje na dźwięki, dotyk, światło lub inne bodźce.
Pojawienie się jednego lub kilku z tych sygnałów nie oznacza automatycznie autyzmu. Jest jednak wskazówką, że warto przyjrzeć się rozwojowi dziecka bliżej i skonsultować swoje obserwacje ze specjalistą.
Pierwsze lata życia dziecka to okres niezwykle intensywnego rozwoju mózgu. W tym czasie dziecko uczy się komunikacji, budowania relacji, rozumienia emocji oraz poznawania świata.
Im wcześniej zauważymy trudności rozwojowe, tym szybciej możemy rozpocząć odpowiednie działania wspierające. Nie chodzi o przyklejanie etykiet czy stawianie diagnozy na siłę, ale o stworzenie dziecku najlepszych warunków do rozwoju.
Wczesne wsparcie może pomóc między innymi w:
rozwijaniu komunikacji,
budowaniu relacji społecznych,
wspieraniu zabawy i naśladowania,
rozwijaniu samodzielności,
zmniejszaniu trudności związanych z przetwarzaniem bodźców,
wspieraniu rodziców w codziennych wyzwaniach.
W praktyce oznacza to, że nie warto czekać kilku lat z nadzieją, że problem „sam minie”. Jeśli coś niepokoi, warto działać już dziś.
Wielu rodziców obawia się, że zgłoszenie się do specjalisty oznacza natychmiastową diagnozę. W rzeczywistości wczesne rozpoznawanie i diagnoza to dwa różne procesy.
Polega na obserwacji rozwoju dziecka, identyfikowaniu niepokojących sygnałów oraz określeniu obszarów wymagających wsparcia. Jego celem jest jak najszybsze podjęcie działań wspierających rozwój dziecka.
Jest formalnym procesem prowadzonym przez uprawnionych specjalistów. Obejmuje szczegółową ocenę funkcjonowania dziecka i może zakończyć się postawieniem diagnozy spektrum autyzmu.
Nie prowadzę diagnozy autyzmu. Pomagam natomiast rodzicom zauważyć sygnały wymagające dalszej konsultacji oraz rozpocząć odpowiednie działania wspierające jeszcze przed (lub w trakcie) procesem diagnostycznym.
Nie trzeba czekać na formalną diagnozę, aby wspierać rozwój dziecka.
W swojej pracy skupiam się przede wszystkim na potrzebach konkretnego dziecka, a nie na etykietach.
Jako psycholog i terapeuta ręki wspieram dzieci, u których pojawiają się trudności w rozwoju komunikacji, relacji społecznych, zabawy, samodzielności czy przetwarzania bodźców.
Korzystam z wiedzy zdobytej podczas licznych szkoleń dotyczących wczesnego wspomagania rozwoju, spektrum autyzmu oraz pracy z małymi dziećmi. Każdy plan wsparcia dostosowuję indywidualnie do możliwości, potrzeb i mocnych stron dziecka oraz jego rodziny.
Wczesna interwencja nie polega na „naprawianiu” dziecka. Jej celem jest wspieranie rozwoju poprzez zabawę, budowanie relacji, rozwijanie komunikacji oraz wzmacnianie umiejętności potrzebnych w codziennym życiu.
Równie ważnym elementem mojej pracy jest wsparcie rodziców. Pomagam zrozumieć zachowanie dziecka, wyjaśniam obserwowane trudności i pokazuję, jak wspierać rozwój podczas codziennych aktywności w domu.
Nie stawiam diagnozy autyzmu, ale pomagam rodzinom zrobić pierwszy krok wtedy, gdy pojawiają się pytania, wątpliwości lub niepokój związany z rozwojem dziecka.
Wielu rodziców dzieci w spektrum mówi później: „Przeczuwałam, że coś jest nie tak”. Jeśli i Ty masz takie poczucie, nie ignoruj go.
Nie musisz od razu wiedzieć, co dzieje się z Twoim dzieckiem. Nie musisz też samodzielnie szukać odpowiedzi we wszystkich możliwych miejscach.
Jestem po to, aby pomóc Ci zrozumieć rozwój Twojego dziecka, wskazać kolejne kroki i wspólnie zadbać o jego potencjał.
W Małych Krokach wierzę, że każde dziecko zasługuje na wsparcie wtedy, gdy najbardziej go potrzebuje.
Skontaktuj się ze mną